Lisbeth i Mikael nie przeżyją już razem żadnej nowej przygody. Szósty tom jest zarazem ostatnim z cyklu „Millennium”!

Saga Millennium Larsson Lagercrantz

Myślę, że każdy kto czytał trylogię Millennium Stiega Larssona nie oczekiwał, że jej kontynuacja dorówna pierwowzorowi. Nie dlatego, że Lagercrantz jest złym pisarzem, wręcz przeciwnie napisane przez niego trzy książki to jedne z lepszych kryminałów, jakie ostatnio czytałam! Jednak z oczywistych względów, nie mają tej samej siły rażenia co pierwsze tomy.

Zasadniczą różnicą między książkami Larssona i Lagercrantza jest to, że pierwszy z nich napisał książki niebędące jedynie sensacyjnymi historiami. Larsson stworzył powieści przesiąknięte szwedzkim klimatem i opowiadające o mniej chlubnym obliczu stawianej często za wzór Szwecji. Udało mu się także stworzyć niezwykłą postać – Lisbeth,  wiarygodną, spójną bohaterkę, tajemniczą i intrygującą dziewczynę.  Zaś Lagercrantz napisał trzy wciągające kryminały o lżejszym kalibrze, bez tej gęstej, mrocznej atmosfery co w pierwowzorze. Niemniej wymyślone przez niego wydarzenia zbliżające nas do rozwiązania zagadki przeszłości Lisbeth są bardzo interesujące.

W „Mężczyźnie, który gonił swój cień” poznajemy historię dwóch mężczyzn o niezwykłym talencie muzycznym. „Ta, która musi umrzeć” to opis tragicznej wyprawy na Mont Everest. Oba wątki są bardzo ciekawe. Oba łączą się pośrednio z Lisbeth i tajemnicą jej przeszłości. Finałowa część to także elektryzujące spotkanie sióstr Salander.

Nie bardzo podoba mi się kierunek, w którym Lagercrantz rozwinął postać Lisbeth – powoli staje się ona bowiem superbohaterką. W pierwszym tomie „Co nas nie zabije” nie jest to jeszcze tak widoczne, ale w „Mężczyźnie, który gonił swój cień” Lisbeth trochę za mocno wali i za dużo otrzymuje ciosów, z których wychodzi niemalże bez szwanku. U Larssona jej siła polegała na potędze intelektu, niezwykłych umiejętnościach i niekonwencjonalnym, zaskakującym przeciwnika zachowaniu.

Podsumowując: polecam cały cykl. Genialne trzy pierwsze tomy i kolejne trzy świetne kryminały. Zazdroszczę tym, którzy przygodę z sagą Millennium mają dopiero przed sobą!

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *